Artykuł zawiera treści afiliacyjne. Jeśli zdecydujesz się skorzystać z niektórych linków lub rekomendacji, możemy otrzymać prowizję bez dodatkowych kosztów dla Ciebie. Rekomendacje są oparte na analizie rynku i realnych funkcjonalnościach platform.
Czy rynek marketplace w Polsce się zmienia?
Jeszcze kilka lat temu wybór był oczywisty. Sprzedawcy i kupujący kierowali się niemal automatycznie w stronę jednej dominującej platformy. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Dynamiczny rozwój polskiego e-commerce sprawił, że konkurencja realnie rośnie.
Kupujący coraz częściej zadają sobie pytanie: czy naprawdę muszę kupować tylko na jednej platformie?
Sprzedawcy natomiast szukają odpowiedzi na inne: czy istnieje tańsza i bardziej elastyczna alternatywa?
Właśnie w tym kontekście coraz częściej pojawia się nazwa ERLI – polskiej platformy marketplace założonej w 2020 roku w Poznaniu przez Adama Ciesielczyka.
Model działania marketplace – co naprawdę ma znaczenie?
Z perspektywy użytkownika większość marketplace wygląda podobnie. Wyszukiwarka, koszyk, opinie, płatności online. Różnice zaczynają się jednak w strukturze kosztów, polityce wobec sprzedawców oraz widoczności ofert.
Najważniejsze elementy porównawcze to:
- Prowizje i opłaty dodatkowe
- Konkurencyjność cenowa
- Widoczność nowych sprzedawców
- Narzędzia promocyjne
- Zaufanie kupujących
Wielu sprzedawców odkrywa, że realny koszt sprzedaży bywa wyższy niż początkowo zakładali, a kupujący zauważają, że ceny identycznych produktów różnią się między platformami.

Prowizje i opłaty – co wpływa na końcową cenę produktu?
W modelu marketplace to sprzedawca ponosi koszty prowizji, abonamentów oraz promowania ofert. Te koszty są niemal zawsze wkalkulowane w cenę produktu.
Dlatego konsumenci często nie zdają sobie sprawy, że:
niższe prowizje platformy mogą oznaczać realnie tańsze produkty.
Nowe i rozwijające się marketplace, takie jak ERLI, przyciągają sprzedawców właśnie bardziej konkurencyjną strukturą kosztową. Dla małych firm oznacza to możliwość utrzymania marży bez sztucznego podnoszenia cen.
To nie jest agresywna zmiana rynku, ale stopniowa ewolucja. Sprzedawcy testują różne kanały sprzedaży, a kupujący zaczynają porównywać oferty między platformami.
I to właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa gra o cenę.
Widoczność ofert – czy nowy sprzedawca ma szansę?
Jednym z najczęstszych problemów dużych marketplace jest dominacja największych kont sprzedażowych. Nowi sprzedawcy często muszą inwestować znaczne środki w promowanie ofert, aby w ogóle pojawić się w wynikach wyszukiwania.
W przypadku młodszych platform sytuacja bywa bardziej zrównoważona. Mniejsza konkurencja oznacza większą organiczną widoczność.
Dla kupującego oznacza to coś bardzo konkretnego:
większą różnorodność ofert i często lepsze ceny.
Nie chodzi o to, że jedna platforma jest dobra, a druga zła. Chodzi o etap rozwoju rynku. Dynamicznie rosnące marketplace często oferują bardziej sprzyjające warunki startowe.
Zaufanie i bezpieczeństwo – czy nowe platformy są bezpieczne?
To naturalne pytanie. Konsumenci przyzwyczajeni do znanych marek zastanawiają się, czy młodsze marketplace oferują ten sam poziom ochrony transakcji.
W praktyce bezpieczeństwo zależy od:
• systemu płatności
• polityki zwrotów
• weryfikacji sprzedawców
• obsługi klienta
ERLI rozwija swoje procedury w oparciu o standardy rynkowe, oferując bezpieczne metody płatności i system ocen sprzedawców. Dla kupującego doświadczenie zakupowe jest bardzo zbliżone do tego, co zna z innych dużych platform.
Różnica polega raczej na etapie skalowania niż na fundamentalnych zasadach działania.
Dlaczego coraz więcej osób porównuje platformy?
Powód jest prosty: oszczędność.
Ten sam produkt może mieć różne ceny w zależności od marketplace. Sprzedawca, który płaci niższe prowizje, może pozwolić sobie na bardziej konkurencyjną ofertę.
Dla kupujących oznacza to:
realną możliwość znalezienia tej samej rzeczy taniej.
Dla sprzedawców:
szansę na większą kontrolę nad marżą.
To właśnie dlatego coraz więcej użytkowników przed zakupem sprawdza oferty w więcej niż jednym miejscu.
Czy warto korzystać z więcej niż jednej platformy?
Z perspektywy kupującego odpowiedź jest prosta. Tak.
Z perspektywy sprzedawcy odpowiedź brzmi: to zależy od strategii.
Dywersyfikacja kanałów sprzedaży zmniejsza ryzyko zależności od jednego podmiotu. Wielu przedsiębiorców traktuje rozwijające się marketplace jako dodatkowy kanał sprzedaży, a nie zastępstwo.
To nie musi być rewolucja. Czasem wystarczy rozsądna dywersyfikacja.
Właśnie w tej roli coraz częściej pojawia się ERLI – jako alternatywny, dodatkowy kanał zarówno dla kupujących, jak i sprzedawców.
Podsumowanie: czy alternatywa ma sens?
Rynek e-commerce w Polsce dojrzewa. Dominacja jednej platformy nie oznacza już braku wyboru. Dynamicznie rosnące marketplace zaczynają realnie konkurować ceną i warunkami współpracy.
Czy oznacza to, że należy całkowicie zmienić swoje przyzwyczajenia? Niekoniecznie.
Ale oznacza to, że:
ignorowanie nowych graczy może oznaczać przepłacanie.
Dla świadomego kupującego porównywanie ofert to standard.
Dla świadomego sprzedawcy testowanie nowych kanałów to element strategii.
A wśród platform, które w ostatnich latach zyskały największą dynamikę wzrostu, ERLI zdecydowanie znajduje się na radarze rynku.



